Coldair

14 lutego 2011
Gdy stężenie pomysłów w mózgu Tobiasza Bilińskiego (aka Coldair) z zespołu Kyst osiągnęło masą krytyczną, postanowił on ulżyć sobie poprzez uwiecznienie niektórych z nich na tracącym ostatnio popularność nośniku CD. We wrześniu A. D. 2010 wydał własnym sumptem nagraną w piwnicy płytę "Persephone", po czym wraz z oddanym krewnym-kierowcą zapakował się w pożyczony samochód i objechał 30 europejskich miast, promując swój pierwszy... album. Jak sam mówi, jego muzyka jest "dość smutna, chaotyczna, intymna, pełna kontrastów i często nieprzewidywalna, z odrobiną improwizacji". Grywał z Samem Amidonem, Niną Nastasią, Oldseedem, Peasantem. Bywa często porównywany do The Microphones, Elliota Smitha i Bon Iver, ale to fajnie, bo ich lubi. Nie lubi za to pisać o sobie w trzeciej osobie. W maju 2011 planuje wydać swój drugi album o tytule "Far South". www.myspace.com/coldairmusic Siobhan Wilson to szkocka songwriterka o cudownym głosie, nieprzeciętnej wrażliwości i trudnym do wymówienia ...

Wiecej na temat

Dodaj opinię