D4D
fot. Łukasz Unterschuetz
16 stycznia 2011
Cucumber strikes back: Czyli styczeń jest nasz!
Bez zadęcia, bez spinania się na konwencje, bez ograniczania horyzontów proponujemy Wam imprezę optymalną, fenomen historii. Coś, o czym będzie można opowiadać w wywiadach za 20 lat.
Żaden Cucumber nie jest powtarzalny. Za każdym razem staramy się wybierać dla Was najciekawsze zagadnienia kultury oraz kontrkultury oraz za każdym razem chcemy, abyście mogli świetnie spędzić czas na jedynej tego typu imprezie w Polsce.
____
W styczniu przygotujmy się na show zespołu, którego nie trzeba przedstawiać: D4D aka Dick4Dick. Wiadomo, że lepiej jest muzyki słuchać niż o niej czytać oraz prawie nikogo nie interesuje jakie prestiże dany band zyskał, czy też jakie ma koneksje w szołbiznesie. Liczy się muzyka. A D4D nawet nie musi się bronić. Grali wszędzie, każdy kulturalnie wrażliwy człowiek słyszał o ich muzycznym show. Chłopaki grają teraz bardzo świeży materiał - z wydanej w listopadzie płyty. Mieliśmy okazję słyszeć ich na żywo i ...
Dodaj opinię