Łąki Łan4 marca 2011 22
Muzyczny teatr absurdu. Łąki Łan to przedsięwzięcie wielce osobliwe. Na koncertach przebrani za owady wprowadzają publiczność w stan lekkiej dezorientacji. W tekstach walą śmiało ekstremalnym purnonsensem. W muzyce mieszają wszystko, co się da.
Pewnego razu pod liściem jełopianu spotkało się sześciu niezwykłych smakoszy pyłku i nektaru kwiatowego: Poń Kolny, Niesforny Bonk, Zając Cokictokloc, Jeżus Marian, MegaMotyl oraz mały skrzat imieniem Paprodziad.
Paprodziadowi udało się wygrzebać ze swojego tobołka dziwaczny flakon, którego zawartością poczęstował wszystkich członków Łąki Łanu. Wtem, wicher okrutny wzbił kurz w powietrze, zrobiło się ciemno jak w brzuchu gąsienicy, ptaki umilkły, kwiaty pozwijały płatki a straszliwy piorun przeszył zsiniały nieboskłon. Na szczęście nie nastąpiło nic więcej oprócz deszczu, który zmoczył im skrzydła i kubraki. Wrócili więc do swego grzyba prawdziwego, wyjęli instrumenty i zgrali ŁąkiFunka...
Stworzonek na muzycznej łące są tysiące, ale ...