Lechia Gdańsk - Legia Warszawa 1:2. Dramat przed 35-tysięczną widownią 51

Lechia Gdańsk przegrała z Legią Warszawa 1:2 (0:1) i pozostała w strefie spadkowej przed ostatnią kolejką PKO BP Ekstraklasy. Dramat gospodarzy na Polsat Plus Arenie Gdańsk, w obecności 35-tysięcznej widowni rozegrał się w doliczonym czasie gry, kiedy po wrzucie piłki z autu w pole karne nie upilnowali swojego... byłego napastnika i Antonio Colak dał zwycięstwo gościom. Przez większość spotkania to biało-zieloni byli stroną atakującą, ale gola udało się zdobyć tylko Tomasowi Bobckowi. Po przegranej jedynie jego oszczędzili kibice. Pozostali piłkarze usłyszeli: "Co wy robicie, wy naszą Lechię hańbicie". W obronie drużyny dzielnie stawał kapitan Rifet Kapić, który przy pomocy mikrofonu rozmawiał z publicznością i ostatecznie uzyskał obietnicę wsparcia do końca sezonu.