Lechia Gdańsk - Raków Częstochowa 1:2. Gol w doliczonym czasie. 17 tys. kibiców 41
Lechia Gdańsk przegrała z Rakowem Częstochowa 1:2 (1:1) w 30. kolejce PKO BP Ekstraklasy. Zapewne ponad 17 tysięcy kibiców nie żałowało czasu spędzonego na Polsat Plus Arenie Gdańsk. Nie tylko mogli zamanifestować przyjaźń obu klubów, ale także przeżyć dużo emocji. Biało-zieloni rozpoczęli od prowadzenia, a i w drugiej połowie wydawało się, że są bliżsi strzelenia gola. Bramki padły i to dla obu stron, ale Koki Nagamine z Japonii ich nie uznał. Nie miał za to zastrzeżeń do trafienia Jonatana Brunesa w 3. minucie doliczonego czasu gry. Tym samym zespół Johna Carvera został pokonany, gdyż wcześniej sam w kilku sytuacja nie potrafił znaleźć sposobu na dobrze broniącego Oliwera Zycha. Ponadto "wykartkował" się Kacper Sezonienko, którego czeka przymusowy odpoczynek w następnej kolejce, a ławka i tak jest krótka. W trakcie gry szkoleniowiec gospodarzy zrobił tylko jedną zmianę, gdy rywale odpowiedzieli pięcioma.